Siła zazdrości: Dlaczego najłatwiej zdobyć dziewczynę, mając na kolanach jej koleżankę


Mężczyzna to istota prosta, zapatrzona we wzrokową i jednostronną stymulację. Zobaczy dziewczynę w klubie – podchodzi do niej. Przez dwie godziny gapi się na nią, jest wpatrzony w nią jak w obrazek i ani na chwilę nie spuszcza jej z oczu, ignorując w tym czasie całą resztę sali. Wydaje mu się, że to “eleganckie”. Sądzi, że pokazując jej absolutne i wyłączne zainteresowanie, zasłuży sobie na jej wierność na dzisiejszy wieczór.

Dla atrakcyjnej kobiety takie zachowanie oznacza tylko jedno: “Ten koleś uczepił się mnie jak rzep. Kiedy w końcu rzuci mi się na szyję z desperacji?”.

Kobiety to maszyny biologiczne zbudowane wokół dynamiki społecznej i konkurencji. Nikt i nic tak potężnie nie motywuje kobiety do pożądania mężczyzny, jak… widok innej kobiety, która już go pożąda. Nazywamy to efektem Preselekcji.

Kiedy witasz się z nową dziewczyną w barze i nagle “przypadkiem” podchodzi do ciebie inna, atrakcyjna znajoma, by rzucić ci się na szyję z okrzykiem i cię uściskać – to w mózgu twojego głównego “celu” odpala się natychmiastowy mechanizm. „Skoro ta ładna dziewczyna go chce, on musi mieć ogromną wartość. Nie mogę pozwolić, by mi go sprzątnęła sprzed nosa.”

Zazdrość, to jeden z najsilniejszych ewolucyjnie afrodyzjaków. Co w takim razie robisz w klubie, by to wykorzystać? Zamiast siedzieć przez całą imprezę obok “celu”, jak pies pilnujący miski, powiedz jej nagle: “Siedź tu, idę przywitać się ze znajomymi” i odejdź z premedytacją do innej dziewczyny w klubie. Złap inną za rękę, zatańcz z nią przez dziesięć minut, zacznij się z nią świetnie i głośno bawić. Oczywiście w taki sposób, by ona to widziała.

Gdy po kwadransie wrócisz do swojego pierwotnego stolika, nie będziesz już tym samym zwykłym kolesiem, który usilnie chciał jej postawić drinka. Będziesz Nagrodą. Będziesz wyzwaniem. Ona nagle zda sobie sprawę, że twoja atencja na niej może się skończyć w każdej chwili, bo masz masę innych opcji. A to brutalnie popchnie jej podświadomość wprost w twoje ramiona.