Początkujący faceci mają ogromny problem z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego. Traktują to jak walkę (kto pierwszy mrugnie), przez co ich spojrzenie przypomina spojrzenie seryjnego mordercy – szeroko otwarte, bezuczuciowe i niepokojące oczy wpatrzone w rozmówcę bez przerwy. To odstrasza każdą normalną kobietę. Z drugiej strony, faceci zbyt lękliwi notorycznie uciekają wzrokiem po suficie i podłodze, co oznacza absolutny brak Ramy (Beta).
Prawdziwa gra wzrokiem przed fizyczną eskalacją (np. pocałunkiem) to płynny mechanizm nazywany Trójkątem Optycznym.
Jak to zrobić poprawnie?
Kiedy siedzicie blisko siebie (najlepiej na randce logistycznej, ramię w ramię z obrotem głowy, albo na kanapie), przestajesz nagle nadmiernie mówić (Technika Pustej Przestrzeni). Rozpoczynasz sekwencję (powoli i z lekkim uśmiechem):
- Lewe Oko: Spoglądasz prosto w jej lewe oko (twój kontakt bazowy). Trzymasz je przez 2-3 sekundy.
- Usta: Przesuwasz wzrok na jej usta. Czasami możesz przy tym delikatnie (i dyskretnie!) przełknąć ślinę lub po prostu rozchylić swoje własne wargi. Patrzysz na jej usta przez 2 sekundy. To podprogowy, morderczy sygnał dla jej układu nerwowego, który mówi: “Zaraz cię pocałuję”.
- Prawe Oko: Wracasz spojrzeniem do jej drugiego oka. Zamykasz trójkąt.
Reakcja zwrotna Jeśli ona w trakcie tej operacji zaczyna nerwowo kaszleć, odsuwa się lub chrząka i pyta: “Czego tak na mnie patrzysz?” w agresywnym tonie – wycofaj się, to nie ten moment, jej system obronny (ASD) jest zbyt mocny. Ale jeśli wykonasz Trójkąt Optyczny w ciszy, a ona w odpowiedzi spuści na sekundę wzrok (akt uległości), odgarnia włosy za ucho albo, co ważniejsze, sama spojrzy na twoje usta, to droga jest wolna i masz dosłownie z uśmiechem na ustach przejść do pocałunku.
Bez pytania. Bez gadania. Trójkąt optyczny mówi wszystko za ciebie.