Kontrolowany Brak Zainteresowania: Jak znudzenie potrafi działać jak magnes


Kobieta bardzo szybko mapuje swoje otoczenie i dzieli facetów na kategorie. Najczęstszym sygnałem ostrzegawczym, który mówi jej: “Ten facet jest nisko w hierarchii”, jest jego niepohamowany zachwyt. Kiedy słuchasz jej z otwartymi ustami, twój przekaz brzmi: “Jestem zaszczycony, że w ogóle ze mną rozmawiasz”.

Żeby to odwrócić, mężczyźni świadomi Zasad Gry stosują Symulowany Brak Zainteresowania (Feigned Disinterest), połączony z łagodnym poczuciem komfortu.

Jak to wygląda w praktyce? To nie jest bycie obrażonym czy gburem! To bycie zrelaksowanym gościem, który świetnie się bawi, ale nie jest przyklejony do jej osoby.

  1. Mowa ciała: Odchylasz się do tyłu, kiedy ona mówi. Nie pochylasz się agresywnie w jej stronę. Rozglądasz się leniwie po klubie. Jesteś obecny, ale nie zdesperowany.
  2. Mimika: Nie uśmiechasz się szeroko jak z reklamy pasty do zębów przy każdym jej żarcie. Używasz delikatnego, asymetrycznego uśmiechu (tzw. smirku).
  3. Złamanie uwagi (Break of Eye Contact): Kiedy ona opowiada jakąś bardzo długą historię, w pewnym momencie spojrzyj ponad jej ramieniem i zapytaj: “Czekaj, tam jest chyba mój kumpel. Kontynuuj, o czym mówiłaś?”. Wytrącasz ją ze statusu absolutnego centrum wszechświata.

Z psychologicznego punktu widzenia jest to cios w jej ego. Kobieta, zwłaszcza taka, która jest przyzwyczajona do adoracji, nie potrafi znieść myśli, że jakiś facet może nie być w nią ślepo wpatrzony. Jej reakcja? Zacznie mówić głośniej, zacznie się starać, a podświadomie… zacznie pragnąć, żebyś wreszcie spojrzał na nią z pożądaniem, które sama będzie musiała na tobie wymusić.