Brak dotyku to jeden z najpoważniejszych błędów początkujących w grze. Wielu facetów boi się naruszyć przestrzeń osobistą kobiety. Myślą, że dotyk jest zarezerwowany dopiero po słowach: “Zostańmy parą”. Prawda jest taka, że relacja pozbawiona dotyku to relacja czysto platoniczna.
W środowisku męskiego rozwoju proces ten nazywamy Dotyk, u nas to po prostu mądra eskalacja dotyku. Kluczem jest robienie tego w sposób naturalny, etapami, przyzwyczajając ją do twojej bliskości. Jeśli przez cały wieczór trzymałeś ręce w kieszeniach, a nagle przy pożegnaniu rzucisz się do pocałunku, ona odskoczy jak oparzona. Musisz budować drabinę napięcia.
Złote zasady eskalacji:
- Zacznij wczas i subtelnie: Dotyk musi pojawić się w pierwszych 5 minutach spotkania. Może to być uścisk dłoni z lekkim przytrzymaniem, delikatne dotknięcie jej ramienia przy przepuszczaniu przez drzwi, albo przyjacielskie trącenie łokciem, gdy powiesz żart. Jeśli przełamiesz barierę fizyczną na samym początku, jej mózg zarejestruje to jako stan naturalny.
- Czytaj jej reakcje: Dotknąłeś lekko jej przedramienia, gdy śmialiście się z historii? Zwróć uwagę, jak reaguje. Jeśli się spina i odsuwa – zrób krok w tył (zdejmujesz presję). Jeśli nie reaguje negatywnie albo delikatnie odwzajemnia uśmiech – idziesz krok dalej.
- Zasada Push&Pull (Przyciągnij i Odepchnij): Dotyk nie może być ciągły, bo staje się osaczający i “potrzebujący”. Przybijasz jej piątkę, zbijasz z nią żółwika, chwytasz za dłoń, by obejrzeć jej pierścionek… po czym odpuszczasz. Zabierasz dotyk, tworząc pustkę, której ona będzie chciała znowu zaznać.
- Miejsce ma znaczenie: Nigdy nie siadaj naprzeciwko niej na pierwszej randce! Stół to bariera fizyczna. Siadajcie na kanapach, barowych hokerach pod kątem 90 stopni, albo ramię w ramię podczas spaceru.
Kiedy budujesz napięcie w naturalny, nienatarczywy sposób, finał w postaci pocałunku (Kiss Close) nie jest wielkim, przerażającym skokiem na głęboką wodę. Jest jedynie cichym, logicznym następstwem waszej dwugodzinnej interakcji. Odrzuć lęk i przejmij prowadzenie. Mężczyzna inicjuje, kobieta podąża.