Większość facetów z zerową wiedzą o dynamice ewolucyjnej wierzy w fałszywe równanie: “Im lepszy i grzeczniejszy dla niej będę w ciągu dnia, tym więcej seksu dostanę w nocy”. W prawdziwym świecie takie podejście prowadzi do całkowitego “wyschnięcia” pożądania kobiety.
Dlaczego to nie działa? Kobiety dzielą facetów na dwie (nieformalne) kategorie podświadomości: Zapewniaczy (Beta) oraz Łobuzów/Wojowników (Alpha). Zapewniacz gwarantuje bezpieczeństwo finansowe i socjalne. Jest użyteczny. Ale biologia nie pożąda użyteczności. Biologia pożąda dominacji, siły i testosteronu.
Kiedy wchodzicie do sypialni po dniu pełnym twojego przepraszania, dopytywania “Czy ci wygodnie?” i chodzenia na paluszkach wokół jej emocji, jej instynkt (Gadzio-Ssarczy mózg) traktuje cię jak opiekuna lub brata. Kazirodztwo ewolucyjnie odrzuca pociąg seksualny.
Klucz: Dychotomia Zachowań
To, na co większość kobiet czeka (choć nigdy ci tego nie powie, a na forach internetowych dla pań stanowczo temu zaprzeczą), to kontrast.
- W salonie jesteś opanowanym, silnym i chłodnym Liderem. Podejmujesz decyzje, zabierasz ją na fajne randki, zarabiasz pieniądze.
- Kiedy jednak zamykają się drzwi do sypialni, twoja uprzejmość i “Zasady Savoir-Vivre” lądują w koszu na śmieci. Sypialnia to jedyne miejsce, w którym kobieta chce zostać całkowicie i absolutnie zdominowana przez Mężczyznę Alpha.
Chce, żebyś przestał pytać o pozwolenie. Chce czuć twoją siłę (w bezpiecznych granicach konsensualności). Jeśli w łóżku ciągle pytasz “Czy tak może być, misiu?”, psujesz całe napięcie. Bądź dla niej Tarczą w ciągu dnia. Ale w nocy to ty musisz być burzą. Jeśli będziesz dla niej Miłym Chłopcem w obu pokojach, wkrótce zdradzi cię z wytatuowanym barmanem, którego iloraz inteligencji wynosi połowę twojego, ale który nie pyta, czy może ją dotknąć.