Nie opisuj faktów, maluj obrazy: Jak działa kobieca wyobraźnia


Wyobraź sobie, że czytasz instrukcję obsługi mikrofali. Sucha, konkretna, pozbawiona jakichkolwiek ozdobników. Tak w 90% przypadków faceci rozmawiają z kobietami na randkach. Ograniczają się do sprawozdań z minionych wydarzeń.

Tymczasem kobiety to emocjonalne radar-detektory, które pragną wciągających opowieści. Chcą poczuć to, o czym im opowiadasz. Dlatego kluczem do wciągnięcia kobiety w twój świat i zbudowania fascynacji, jest sztuka Obrazowania (Imagingu).

Co to oznacza w praktyce? To proste: musisz sprawić, by w jej głowie pojawił się żywy, zmysłowy film. Kiedy opisujesz jakąś sytuację, nie rzucaj pustych faktów. Używaj kolorów, dźwięków i fizycznych doznań.

Zamiast mówić: “Ostatnio piłem świetną kawę w centrum”, powiedz: “Wszedłem do tej małej kawiarni, usiadłem w starym, trzeszczącym fotelu przy oknie. Zamknąłem oczy i wziąłem pierwszy łyk… i poczułem taki gorący, gęsty smak palonych ziaren, który zaczął rozlewać się aż po żołądku. Taki czysty, wyizolowany moment relaksu.”

Widzisz różnicę? Pamiętaj o zasadzie: im żywszy będzie twój opis, tym mocniej ona będzie musiała poczuć to w wyobraźni, by w ogóle zrozumieć, o czym do niej mówisz. Zmuszasz jej podświadomość do przetworzenia tych obrazów, a w rezultacie jej ciało zaczyna reagować tak, jakby samo doświadczało tej przyjemności. Stajesz się dla niej źródłem zmysłowych wrażeń.

To właśnie dlatego gość opowiadający o staniu w deszczu z zepsutym silnikiem w aucie może być dla kobiety 100 razy bardziej pociągający i intrygujący, niż chwalipięta rzucający numerami koni mechanicznych w nowym Ferrari. Pierwszy maluje emocje, drugi sypie cyframi.