Oneitis: Dlaczego obsesja na punkcie 'Tej Jedynej' zrujnuje ci życie


W świecie Projektu Wygryw ten stan chorobowy ma swoją nazwę: Oneitis (Syndrom Tej Jedynej). To głęboko toksyczna, iluzoryczna fiksacja męskiego umysłu na jednej, konkretnej kobiecie. Prowadzi ona do absolutnej katastrofy, z kilku bardzo ważnych powodów.

Po pierwsze, Oneitis rodzi gigantyczną desperację i lęk przed stratą. Ponieważ uważasz, że na świecie jest 4 miliardy kobiet, ale tylko ta jedna jedyna Ania z księgowości da ci szczęście, zaczynasz zachowywać się przy niej jak saper na polu minowym. Boisz się, że każdy twój żart ją urazi (tracisz Ramę). Boisz się rzucić w nią Chłodnikiem. Jesteś nudnym, przewidywalnym, bezjajecznym orbitkiem. Kobiety czują ten zapach desperacji na kilometr i on je brutalnie odpycha.

Po drugie, Teoria Bratniej Duszy to kłamstwo Disneya. W Hollywood uczono cię, że góry przenosi się miłością, i że jeśli będziesz wystarczająco długo wierny i dobry, ona w końcu przejrzy na oczy. Rzeczywistość jest taka, że na świecie jest setki tysięcy kobiet, z którymi możesz zbudować niesamowitą, namiętną relację, o ile sam reprezentujesz Wartość (SMV).

Jak wyleczyć się z Oneitis? Lekarstwo jest tylko jedno: Opcje (Mentalność Obfitości). Facet, który rozmawia z 5 świetnymi kobietami w tym samym tygodniu, nigdy nie wpadnie w Oneitis. Zrozumie, że urok, inteligencja i piękno to cechy powszechne, a nie unikalne, magiczne zdolności przypisane do jednej dziewczyny z twojego biura. Jeśli czujesz, że zaczynasz wariować na punkcie jednej kobiety – zmuś się, by wyjść do klubu lub na miasto i poznać 3 inne. Szybko zorientujesz się, że horyzont jest bardzo szeroki. Przestań wmawiać sobie przeznaczenie, zacznij budować Mentalność Obfitości.