Kryzys 30-latka i łysienie: Dlaczego twój najlepszy czas dopiero nadchodzi


Dla kobiet rynek matrymonialny (SMV - Sexual Market Value) jest bezlitosny – ich krzywa biologicznej atrakcyjności (związana z płodnością i młodością) osiąga najwyższy punkt około 22-24 roku życia, a po trzydziestce zaczyna gwałtownie pikować w dół.

Dla mężczyzn? SMV działa całkowicie odwrotnie. Atrakcyjność mężczyzny nie opiera się wyłącznie na gładkiej cerze i gęstych włosach. Opiera się na jego statusie, stabilności emocjonalnej, zaradności i zasobach. Z tego powodu krzywa męskiej wartości osiąga swój szczyt między 32. a 38. rokiem życia. Kobiety (zarówno 20-letnie, jak i te koło trzydziestki) podświadomie szukają oparcia u kogoś, kto potrafi ogarnąć rzeczywistość. Twój szczyt formy przypada dokładnie TERAZ.

A co z łysieniem i wyglądem? Większość facetów popełnia fatalny błąd walcząc z naturą: zapuszczają “pożyczki”, żeby zakryć zakola, używają wcierek, które nic nie dają i panicznie boją się wiatru na randce, by ich przerzedzony włos nie odsłonił prawdy.

To wszystko sygnały, że jesteś gigantycznie zakompleksiony (Słaba Rama). Jeśli jesteś znerwicowany z powodu własnych włosów, jak masz stanowić oparcie emocjonalne dla partnerki?

Rozwiązanie Alpha: Ścinasz to na zero (tzw. “Buzz cut” albo brzytwa). Zgrywasz to z zadbanym, przystrzyżonym zarostem i dobrym garniturem lub skórzaną kurtką. Łysa głowa + zarost ewolucyjnie podbija wizualny poziom testosteronu. Mężczyźni łysi (lub krótko ostrzyżeni) są podświadomie odbierani przez kobiety jako bardziej męscy, dominujący i liderujący, pod warunkiem, że nie garbią się ze wstydu. Jason Statham nie płacze po kątach, że nie ma loków na głowie.

Kluczem w kryzysie wieku średniego (i tych pierwszych, “po trzydziestce”) jest akceptacja faktu, że twoja broń nie leży już w twarzy nastoletniego boybandu. Twoja siła leży w żelaznej pewności siebie, spokoju i brutalnej skuteczności w zarządzaniu życiem. Przejmij to.