Twoja była jest w tej samej paczce i nie wiesz, jak się zachować
W sobotę jest impreza i wiesz, że ona tam będzie.
Zablokowała cię wszędzie. Ostatnie, co powiedziała, nie nadaje się do powtórzenia. Od tamtej pory nie zamieniliście słowa.
Tylko że macie tych samych znajomych. I w sobotę wszyscy będą stać w jednej grupie przy stole, ty podejdziesz, przywitasz się z chłopakami, przytulisz się z koleżankami, a potem będzie ona.
I co wtedy.
Bo połowa z tych ludzi nie wie, że coś między wami było. Więc jak jej nie przywitasz, ktoś zaraz rzuci, czemu się nie przywitałeś, albo czy wy się nie znacie. A ty nie masz zamiaru się z nią witać.
Do tego jest teraz z kimś, kogo też znasz.
Myślisz o tym od środy.
Ktoś zadał to pytanie tymi samymi słowami
Mam tu archiwum starego polskiego forum, ponad dziesięć tysięcy wątków. Ktoś opisał dokładnie ten problem i widać w tym opisie, że myślał o tym długo:
“No bo podchodzę, ze wszystkimi się witam, z kumpelami przytulam, a co z nią?”
I zaraz potem to, co jest prawdziwym problemem, chociaż wygląda na drugorzędny:
“Nie wszyscy ze znajomych wiedzą, że kręciliśmy i zaraz będą docinki “czemu sie z (…) nie przywitałeś” albo “a wy co nie znacie sie?”“
Ciężar leży gdzie indziej, niż się na początku wydaje. W ludziach dookoła, którzy zauważą i skomentują.
Czego naprawdę się boisz
Masz tu kilka rzeczy sklejonych w jedną i przez to całość wygląda gorzej.
Że będziesz musiał zagrać scenę, na którą nie masz siły. Podejść, uśmiechnąć się, powiedzieć cześć jak do wszystkich, i przez cały wieczór udawać, że nic się nie stało. To jest wyczerpujące i masz prawo tego nie chcieć.
Że ktoś zauważy i zapyta przy wszystkich. I wtedy trzeba będzie w pół sekundy zdecydować, czy się tłumaczyć, czy zbyć, przy dziesięciu osobach patrzących.
Że będziesz musiał patrzeć, jak ona jest z kimś innym. I że po tobie będzie widać.
Pierwsze dwa są do rozwiązania w dwie minuty. Trzecie jest po prostu trudne i nie da się tego obejść, tylko przejść.
Rzecz, która zdejmuje większość tego ciężaru
Prawie nikt nie będzie patrzył.
Wiem, jak to brzmi, kiedy myślisz o tym od środy. Ale zastanów się, ile razy w życiu na czyjejś imprezie zauważyłeś, że dwoje ludzi się ze sobą nie przywitało.
Ludzie w takiej grupie są zajęci sobą. Ktoś opowiada o pracy, ktoś idzie po piwo, ktoś sprawdza telefon. Ta scena, którą odtwarzasz w głowie od czterech dni, w rzeczywistości potrwa cztery sekundy i większość osób jej nie odnotuje.
Ty ją widzisz jak pod lupą, bo dla ciebie to jest główne wydarzenie wieczoru. Dla nich to nie jest żadne wydarzenie.
To jest ten sam mechanizm, przez który wydaje ci się, że wszyscy widzą, jak stoisz i nie odzywasz się do kogoś. W środku jest to ogromne. Z zewnątrz jest niewidoczne.
Co robić w praktyce
Przywitaj się. Krótko, chłodno, normalnie.
Nie przytulaj. Nie prowadź rozmowy. Skinienie głową i „cześć“, tym samym tonem, jakim mówisz do kogoś z pracy w windzie. Trwa to sekundę i załatwia całą sprawę z widownią, bo nie ma czego komentować.
To nie jest przebaczenie, nie jest otwarcie tematu i nie jest udawaniem, że nic się nie stało. To jest minimum, które kosztuje cię jedną sekundę i oszczędza cały wieczór tłumaczeń.
Robisz to dla siebie, żeby przez trzy godziny nie nosić w głowie sprawy do rozegrania. Nie dla niej.
Jak ktoś zapyta, odpowiedz krótko i zmień temat.
„Znamy się.“ I od razu pytanie do tej osoby o cokolwiek innego. Nikt nie drąży, jeśli odpowiedź jest spokojna i krótka. Drążą wtedy, kiedy widać, że temat piecze.
Nie unikaj jej przez cały wieczór.
Unikanie widać dużo bardziej niż zwykłe „cześć“. Człowiek, który przez trzy godziny krąży po drugiej stronie pokoju, jest zauważalny. Człowiek, który powiedział cześć i wrócił do rozmowy, nie jest.
Ustal sobie z góry, o której wychodzisz.
Na przykład o pierwszej. Nie dlatego, że uciekasz. Dlatego, że wieczór z terminem końca jest do przejścia, a wieczór bez terminu ciągnie się i zwykle kończy się gorzej, niż powinien. Wiesz, ile masz wytrzymać, więc wytrzymasz.
I nie pij więcej niż zwykle.
Ta rada wygląda banalnie, a ratuje masę takich wieczorów. Rzeczy, których potem żałujesz, zwykle dzieją się po kolejnym piwie, właśnie w takich okolicznościach.
Rzecz, o której trzeba powiedzieć wprost
Jeżeli ona cię zablokowała wszędzie i powiedziała ci to, co powiedziała, to znaczy, że ten temat jest zamknięty i to nie jest do odkręcenia w sobotę.
Nie ma na tej imprezie żadnego ruchu, który cokolwiek zmieni. Nie ma rozmowy przy barze, po której to się ułoży. Nie ma sposobu na pokazanie jej, jak dobrze sobie radzisz, który zadziała tak, jak byś chciał.
Jedyne, co jest do wygrania w sobotę, to przejść przez to spokojnie i wrócić do domu bez nowego wstydu.
Brzmi jak mało. A to naprawdę sporo, bo po takim wieczorze następny jest już po prostu wieczorem.
Jedna rzecz na jutro
Napisz do jednego kolegi z tej paczki i umów się z nim osobno, poza imprezą.
Kawa, spacer, piwo we dwóch, cokolwiek.
Robisz to z jednego powodu. Kiedy twoje jedyne kontakty z tymi ludźmi odbywają się w dużej grupie, w której jest też ona, każde spotkanie z nimi jest obciążone. A wtedy zaczynasz odpuszczać wyjścia, potem odpuszczasz kolejne, i po pół roku okazuje się, że przy rozstaniu straciłeś nie jedną osobę, tylko całą paczkę.
To się dzieje bardzo często i prawie zawsze po cichu. Ludzie nie tracą znajomych przez jedną decyzję, tylko przez kilkanaście nieprzyjętych zaproszeń.
Jeden kolega, jedno spotkanie poza grupą. Od tego zaczyna się to, że ta paczka zostaje twoja niezależnie od tego, kto z kim jest.
Ile wyjść odpuściłeś w tym roku, żeby kogoś nie spotkać?
Umówienie się z jedną osobą osobno jest jedną z misji z darmowej książki Pierwsze 30 dni. Trzydzieści dni, jedna rzecz dziennie, każda do zrobienia w kilka minut, przy każdej wariant B na małą miejscowość. Osiemdziesiąt stron, pobierasz bez maila i bez zakładania konta.
✨ 80 stron • 100% za darmo • Bez ukrytych haczyków
Pierwsze 30 Dni Nowego Życia
Trzydzieści codziennych misji pełnych dobrej energii. Krok po kroku odkrywasz naturalną swobodę w rozmowie z ludźmi, zdejmujesz stres i budujesz nawyk, który zostaje na zawsze.
Chcesz otrzymywać codzienne wskazówki i dawkę motywacji?
Krótka, konkretna wiadomość o poranku z zadaniem na dany dzień. Prosto, życiowo i z uśmiechem.
Zero spamu. Twoje dane są w 100% bezpieczne. Możesz wypisać się jednym kliknięciem.