Trzydzieści dni. Jedna rzecz dziennie. Zero tekstów do nauczenia się na pamięć.

Dla faceta, który wie, co chciał powiedzieć, i nie powiedział tego. Znowu.

Bez maila, bez zakładania konta, bez niczego. Klikasz i masz.

Jak jest teraz

Wracasz do domu i przez pół godziny odtwarzasz w głowie rozmowę, której nie odbyłeś.

Wiesz, jak to działa. Przeczytałeś o tym więcej niż większość ludzi, którzy nie mają z tym problemu. Znasz teorię. I dalej stoisz.

Najgorsze nie jest to, że nie zagadałeś. Najgorsze jest to, że nie masz komu o tym powiedzieć. Wszyscy dookoła najwyraźniej to ogarniają.

„czytając już prawie 200 postów jeszcze boję się podejścia...żenujące..."

„Po czym znów jestem sam i dochodzę do punktu wyjścia."

Prawdziwe wpisy z forum

Jak to czytasz i myślisz sobie: no dobra, to jest o mnie, to jesteś w dobrym miejscu.

Co cię naprawdę blokuje

To nie jest brak techniki. Techniki masz w głowie więcej, niż potrzebujesz.

To jest to, że robisz to sam.

Cała ta branża od dwudziestu lat uczy jednego: bądź lepszy od innych facetów. Wyżej, mocniej, sam sobie sterem. I potem siedzisz w domu z tą wiedzą i nie masz jednej osoby, której możesz powiedzieć, że stałeś dziś dwie minuty obok kogoś i nic nie powiedziałeś.

Wstyd trzyma cię w miejscu skuteczniej niż jakikolwiek lęk przed odmową.

Ta książka rozwiązuje to od najprostszej strony. Dostajesz jedną rzecz do zrobienia dziennie. Małą. Taką, która nie wymaga odwagi, tylko wyjścia z domu.

Czy to dla ciebie

Tak, jeśli

  • wiesz, co chcesz powiedzieć, i nie mówisz tego
  • czytasz o tym od miesięcy albo lat i nic się nie zmienia
  • nie masz nikogo, z kim mógłbyś o tym pogadać na serio

Odpuść, jeśli

  • szukasz gotowych tekstów do nauczenia się na pamięć
  • chcesz wiedzieć, jak kogoś przechytrzyć

Tego tu nie ma i nie będzie.

Co dokładnie dostajesz

30 misji, po jednej na dzień. Nie musisz planować, nie musisz decydować, co dziś. Otwierasz, robisz, zamykasz.

MisjaCo konkretnie masz zrobić dzisiaj
Wariant BCo zrobić, jak mieszkasz w małej miejscowości albo dziś nie ma jak. Przy każdym dniu, bez wyjątku
Dlaczego to robimyŻebyś wiedział, po co, a nie wykonywał na ślepo
Ściana głowyZdanie, które ci wskoczy do głowy, żeby tego nie zrobić. Wypisane, zanim wskoczy
Co z tym zrobićCo odpowiedzieć sobie na to zdanie i iść dalej
NotatkiMiejsce na wpisanie, jak było naprawdę. Będzie ci potrzebne w dniu 29

Zaczyna się od „cześć" do obcej osoby. Nie od podejścia do kogoś w klubie. Od „cześć".

Kończy się na umówieniu następnego wyjścia z konkretnym człowiekiem. Bo trzydziestego pierwszego dnia nikt ci już nie powie, co masz robić, i tam odpada większość ludzi.

Nie obiecuję ci dziewczyny na trzydziesty dzień.

Pięć faz: wyjść i się odezwać, rozmowa, odmowa, od rozmowy do spotkania, nie sam.

69 stron. PDF i EPUB, czytasz na czym chcesz.

Skąd to się wzięło

Nie z amerykańskich poradników. Z archiwum największego polskiego forum o uwodzeniu, jakie było.

Trzydzieści osiem tysięcy wątków. Dziesięć tysięcy postów, w których facet po raz pierwszy pisze, co go blokuje, własnymi słowami.

Przeczytałem to i wyszło coś, czego się nie spodziewałem. Największa kategoria pytań na tym forum nie dotyczyła podchodzenia. Dotyczyła tego, co robić, kiedy już kogoś poznałeś i sprawa umiera. A druga w kolejności to były pytania o siebie samego.

Ta książka jest zbudowana na tym, o co ci ludzie naprawdę pytali. Nie na tym, co ktoś uznał, że powinni wiedzieć.

Przy każdym dniu jest ich prawdziwe zdanie. Sześćdziesiąt trzy cytaty, z literówkami, tak jak zostały napisane. Zobaczysz, że to nie ty jesteś dziwny.

Zbij ostatnie „ale"

„To dla pewnych siebie, nie dla mnie."
Dzień pierwszy to powiedzenie „cześć" pięciu obcym osobom na ulicy. Jak to jest dla pewnych siebie, to nie wiem, co jest dla reszty.
„Znowu ktoś chce mnie nauczyć tekstów."
W całej książce nie ma ani jednego gotowego tekstu. Sprawdź, jest za darmo.
„Mieszkam w małej miejscowości, tu nie ma gdzie."
Każdy z trzydziestu dni ma wariant B właśnie na to. Nie jako dopisek, tylko jako osobna wersja misji.
„U mnie to nie zadziała, jestem inny przypadek."
Możliwe. Dlatego nie płacisz. Zrób trzy dni i sam zobacz.
„Boję się, że wyjdę na desperata, jak ktoś zobaczy, że to czytam."
Wiem. Dlatego pobierasz bez maila i bez konta. Nikt się nie dowie, że tu byłeś.
„Co jak nie dam rady wszystkich trzydziestu dni?"
To normalne. Powtarzasz dzień, na którym utknąłeś, i idziesz dalej. Nie ma punktów za tempo.

Ile to kosztuje

Nic. Nie ma haczyka, nie ma wersji premium na końcu, nie ma maila do podania.

Robię to dlatego, że chcę, żebyś przeczytał, a nie żebyś kupił.

Jedna rzecz, o którą poproszę

Książkę masz za darmo i nic za nią nie chcę.

Ale trzydzieści dni samemu to trzydzieści dni samemu. A cały problem polega właśnie na tym, że robisz to sam.

Więc jest druga opcja. Zostawiasz maila i dostajesz każdą misję rano, w dniu, w którym masz ją zrobić. Plus krótką historię do niej. Jedna wiadomość dziennie, przez trzydzieści dni, i koniec.

Nie musisz. Książkę masz tak czy siak.

Dwie drogi

Możesz zamknąć tę stronę i wrócić wieczorem do odtwarzania w głowie rozmowy, której nie było. Znasz to, robiłeś to setki razy, nic złego się nie stanie.

Albo pobrać to i jutro powiedzieć „cześć" pięciu osobom.

Jak ci nie wyjdzie, to nie znaczy, że jesteś gorszy. Znaczy, że wyszedłeś z domu. To już więcej niż dzisiaj.