Większość z was dorastała z przekonaniem, że “zagadanie do dziewczyny” wymaga jakiegoś mistycznego, perfekcyjnie ułożonego zdania, które zadziała jak zaklęcie z Harry’ego Pottera, natychmiast rozchylając jej nogi i otwierając drzwi do serca. Naoglądaliście się “mistrzów podrywu” z wczesnych lat dwutysięcznych, którzy radzili, by podchodzić do kobiet z gotowymi szlagierami w stylu: “Czy wiesz, że twoje oczy mają kolor morza po burzy?”.
Litości. Kobiety w dzisiejszych miastach – w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu – są znieczulone. Noszą słuchawki, idą szybkim krokiem, mają uodporniony system nerwowy na wszelkiej maści naciągaczy, akwizytorów i facetów, którzy w głośny, nienaturalny sposób próbują zgrywać wielkich podrywaczy z Youtube’a. Kiedy wylatujesz do dziewczyny z sztucznym tekstem wyuczonym na pamięć, w jej głowie zapala się czerwona lampka: “Uwaga, świr. Nienaturalne zachowanie”.
Jak to zrobić bez wywoływania policji? Bardzo prosto. W trzech krokach.
Krok 1: Zasada 3 sekund. Znasz to uczucie, kiedy widzisz ją w księgarni? Stoisz i zaczynasz myśleć: “O czym ona czyta? Może jednak ma kogoś? Co powiem? A jak mnie wyśmieje?”. Im dłużej myślisz, tym gorzej. Mózg ładuje wymówki szybciej niż ty zdążysz przełknąć ślinę. Masz 3 sekundy. Widzisz, ruszasz nogami. Zanim zdążysz wymyślić jakikolwiek genialny scenariusz, po prostu zacznij iść w jej stronę.
Krok 2: Otwarcie Sytuacyjne. Zapomnij o komplementowaniu jej tyłka czy oczu. Najlepsze rozpoczęcie rozmowy to takie, które dotyczy tego, co się dzieje tu i teraz. Jesteście w kolejce do kasy w supermarkecie? Zobacz, co ma w koszyku. “Widzę, że też ładujesz w siebie te wegańskie kotlety z promo. Ratuje ci to życie, czy smakuje jak tektura?”. Jesteście w księgarni? “Ten autor to strata czasu, jego poprzednia książka to był dramat, lepiej weź tamtą”. To zdejmuje presję. Rozmawiacie o obiekcie trzecim (jedzeniu, książce, spóźnionym pociągu). Kobieta widzi w tobie normalnego człowieka z otoczenia, a nie drapieżnika celującego w łup.
Krok 3: Subtelna Dyskwalifikacja (Krok Wstecz). Gdy rozmowa załapie, większość gości z grupy “Miły Facet” rzuca się od razu do ostrej ofensywy komplementowania. Zamiast tego – zwolnij. Wrzuć luz. Kiedy ona się uśmiecha i odpowiada, rzuć żartobliwie: “Okej, po tej odpowiedzi już widzę, że byśmy się kompletnie nie dogadali, masz dziwny gust do kawy”. Zaskoczysz ją. Wybijesz z rytmu. Jesteś facetem, który podszedł do niej z pewnością siebie, a teraz – uśmiechając się bezczelnie – twierdzi, że “to i tak by nie wyszło”. Aktywujesz jej ewolucyjny pęd do udowodnienia ci, że jednak ma dobry gust i że warto z nią rozmawiać. Gra się rozpoczęła.
