NPC. W żargonie graczy to Non-Playable Character. To ten gość w wiosce, który stoi obok studni i w kółko powtarza to samo zdanie: “Ciężkie czasy nastały, panie”. Nie ma własnego życia, nie ma własnej inicjatywy, nie robi absolutnie nic, poza ubarwianiem tła dla głównego bohatera, który wbija level, zdobywa magiczne miecze i ratuje świat.
Zastanów się przez chwilę, odkładając na bok urażone ego: ile masz z nim wspólnego?
Pobudka o 7:00 po trzykrotnym wciśnięciu drzemki. Jedziesz do pracy, której szczerze nienawidzisz, ale w której siedzisz już od pięciu lat, bo “przecież jakoś tam płacą i blisko do domu”. Wracasz o 16:30. Odgrzewasz pierogi ze sklepu. Odpalasz YouTube’a, oglądasz jak ktoś inny robi ciekawe rzeczy ze swoim życiem. Potem odpalasz grę wideo, żeby poczuć fałszywy zastrzyk dopaminy za pokonanie wyimaginowanego bossa. Idziesz spać o 1:00. Rano powtórka. “Ciężkie czasy nastały, panie”.
Jesteś statystą w serialu o własnym życiu. Problem z byciem NPC polega na tym, że w głębi duszy cały czas czekasz na cud. Czekasz, aż pewnego dnia z nieba spadnie ci awans. Czekasz, aż ta idealna, wymarzona dziewczyna z przypadku wpadnie na ciebie w Biedronce przy stoisku z pomidorami i nagle, zafascynowana twoją asekuracyjną postawą i brakiem pasji, postanowi cię uratować.
Ona tego nie zrobi. Żadna zdrowa na umyśle, atrakcyjna kobieta nie chce dołączyć do drużyny, której lider całe dnie wpatruje się w ścianę i czeka na zbawienie. Kobiety lgną do mężczyzn, którzy już w coś grają. Do facetów, którzy są w ruchu. Wcale nie musisz być rekinem biznesu z Wall Street. Możesz być stolarzem, grafikiem, a nawet zapalonym wędkarzem. Ważne, żebyś miał PASJĘ, która wyciąga cię z domu i każe robić rzeczy niewygodne.
Chcesz przestać być NPC? Musisz zacząć podejmować działania, których się boisz. Od jutra. Zmień trasę, którą jeździsz do pracy. Zapisz się na siłownię, boks, albo zajęcia z improwizacji – tam, gdzie nie znasz absolutnie nikogo i gdzie na początku będziesz beznadziejny. Bądź beznadziejny, ciesz się z tego. Bo każdy moment, w którym upadasz, robisz z siebie głupka i musisz wstać, to moment, w którym wyrywasz się z kodu algorytmu napisanego dla ciebie przez kogoś innego.
W prawdziwym życiu nie ma paska zdrowia ani many, ale jest Dynamika Wewnętrzna. A buduje się ją tylko poprzez jedno: zbieranie blizn i doświadczeń. Wyłącz konsolę i wyjdź wreszcie z tej zaplutej wioski.
