Z dziennika błędów: Dlaczego myślisz, że portfel kupi ci charakter, a potem ona idzie do łóżka z barmanem


Przez większość mojego wczesnego dorosłego życia żyłem w wygodnej, bezpiecznej bańce informacyjnej. Wmawiałem sobie, że “dzisiejsze kobiety lecą tylko na kasę”. To wspaniała, cieplutka wymówka dla każdego faceta, któremu brakuje pewności siebie. Jeśli ona mnie odrzuca, to przecież nie dlatego, że jestem nudny jak flaki z olejem i garbię się jak dzwonnik z Notre Dame. To dlatego, że nie mam BMW! Genialne w swojej prostocie. Rozgrzesza z każdego błędu.

Pamiętam imprezę w 2012 roku. Podszedłem do baru, obok stała piękna blondynka. Zamiast normalnie zagadać, rzuciłem w stronę barmana z nonszalancją arystokraty: “Dla tej pani to, co pije, na mój rachunek”. Uśmiechnęła się. Przez następną godzinę postawiłem jej trzy kolorowe drinki po 30 złotych każdy. Opowiadałem jej jakieś drętwe żarty z internetu. Czułem się jak pan życia i śmierci.

Potem poszedłem do łazienki. Kiedy wróciłem, zobaczyłem jak moja “zdobycz”, w którą właśnie zainwestowałem równowartość mojego tygodniowego jedzenia, wisi na szyi tego samego barmana, który lał nam alkohol. Barmana, który nie wydał na nią ani grosza. Ale miał tupet, szelmowski uśmiech, zarysowaną szczękę i najwyraźniej rzucił do niej żart, który sprawił, że ugięły się pod nią nogi.

Tamtego wieczoru byłem wściekły na płeć przeciwną. Dzisiaj jestem wściekły na siebie z przeszłości.

Co właściwie komunikowałem, kupując jej alkohol, zanim w ogóle zdążyliśmy zamienić słowo? Komunikowałem dokładnie to: “Moja wartość jako mężczyzny jest tak zatrważająco niska, mój charakter jest tak nijaki, że muszę ci od razu zapłacić w walucie (alkoholu), żebyś w ogóle zechciała spędzić ze mną pięć minut”.

Pieniądze nie kupują pożądania. Pieniądze kupują jedynie… wygodę. Tak, kobieta chętnie wypije darmowego drinka. Chętnie pójdzie na darmową kolację do drogiej restauracji. Ale zjesz z nią to krewetkowe risotto, opłacisz rachunek, a ona w drodze do domu odpisze na wiadomość od swojego byłego, który na urodziny kupił jej zestaw kluczy imbusowych, ale potrafił przyprzeć ją do ściany i spojrzeć jej w oczy tak, że zapominała, jak ma na imię.

Przestańcie inwestować w kobiety, zanim one nie zaczną inwestować w was (swoim czasem, zaangażowaniem, emocją, uśmiechem). Portfel to dodatek. Narzędzie, które może ułatwić fajne życie, ale nigdy – przenigdy – nie przykryje faktu, że masz mentalność zastraszonego chłopca.